wtorek, 13 stycznia 2015

Imagin Lou zamówienie

Czy należąc do największej mafii na świecie można kochać? Zabijać, mordować, katować, dręczyć...Kochać? Czy to możliwe? 
Zdziwię was, tak. Mimo iż uwielbiałem torturować, w sercu tkwiła mi jedna osoba. Na nikim innym mi nie zależało. Jednakże, nikt nie wiedział o moim uczuciu, nikt nie mógł. Zginęłaby. Z zemsty ktoś by ją zabił. Nie sądzę. Spotykałem się z nią często, w ukryciu. Doskonale wiedziała, z kim się spotyka. Próbowałem jej to jakoś...Ale nie. Ona była uparta. Nie chciała rezygnować z miłości dla życia. Bez sensu, nie?
Otrzymałem zlecenie. Miałem porwać i załatwić córeczkę znanego polityka. Żaden problem. Co to dla mnie. Zgodnie z planem pojmałem piętnastoletnią brunetkę. Jeszcze nigdy wcześniej nie widziałem tak spokojnej osoby przed egzekucją. Przywiązałem ją do krzesła w piwnicy i zdjąłem bluzę, aby jej nie ubrudzić. Siedziała tylko ze spuszczoną głową. Nie musiałem nawet zatykać jej ust
-Postaram się zrobić to szybko-swoim bezlitosnym tonem odezwałem się oglądając pistolet, którego miałem zamiar użyć
-Nie musisz się wysilać, katuj mnie. Proszę bardzo, dla mnie i  tak nie ma ratunku-podniosła na mnie wzrok. Oniemiałem. Jeszcze nie spotkałem się z takim przypadkiem. Po raz pierwszy ujrzałem w oczach...Nic. Właśnie, żadnej emocji, zero. Bardzo przypominała mi...Stop! Jesteś twardy, Louis-musiałem powstrzymywać głos sumienia
-Nie zależy ci na życiu?-zbliżyłem się starając nie okazywać zdziwienia
-Zależy, ale co mi to da. Co da mi darcie się i próba ucieczki, jeżeli ty i tak mnie załatwisz-nie spuszczała ze mnie wzroku. Tym razem już nie miałem grobowej miny. Wtedy, nie dochodziło do mnie to co powiedziała. Musiałem to przeanalizować. Przyglądałem się jej z uwagą. Wyglądała dokładnie jak moja Eva, identycznie. Te zielone ślepia. Ten uroczy nosek i pełne usta. Ideał. Nie umiałem. Wyrzuty sumienia mnie dopadły. Ubrałem bluzę i wyszedłem. Przy drzwiach stał mój wspólnik:
-Zayn, ty to zrób, ja muszę coś załatwić-wystrzeliłem przed siebie. Zrozumiałem dzięki nastolatce, jakim tyranem jestem. Ile złego w życiu uczyniłem. Wsiadłem do mojego Ferrari i odjechałem z piskiem opon. Trafiłem pod moje mieszkanie. Spakowałem co to trzeba i pomknąłem po Ev. Wytargałem ją z jej mieszkania:
-Lou, co się dzieje?-lekko wystraszona zapytała
-Musimy wyjechać, ja już nie potrafię tego robić. Muszę przestać, a boję się zostawić cię tu samą-cicho wyjaśniłem. Już się nie odezwała. Trafiliśmy w miejsce, gdzie moja mafia nie miała szans nas odnaleźć, choćby wysilała się nie było opcji. Tego miejsca nawet nie ma na mapie. To mała wyspa, niedaleko Nowej Zelandii. Nie przemyślałem tego dobrze.
*Narracja trzecioosobowa
Przez kilka dni, żyli spokojnie. Jednakże, kiedy spacerowali po plaży, ktoś stanął im na drodze:
-Zabiłeś moją córkę-wyjmując nóż zbliżał się do pary
-To nie ja-schował za sobą ukochaną
-Teraz ja odbiorę ci twoją królewnę-zaśmiał się szyderczo, jak psychopata
-Daj jej żyć, zabij mnie. To ja zasłużyłem-złączył swoje czoło z czołem Evy
-Louis?-ze łzami w oczach odezwała się
-Kocham cię skarbie, żegnaj. Teraz uciekaj. Wiesz gdzie, nie daj się-pocałował ją i popchnął by biegła. Nie odwracając się i zanosząc płaczem odbiegła
-Pożałujesz-mężczyzna wił w brzuch chłopaka ostry sztylet. Rzeczywiście, otrzymał karę najwyższą. Za to co uczynił. Ale nie można powiedzieć, iż nie miał serca. Bo kochał ją, jak oszalały, kochał Evę...












Hejka! Oto imagin dla Ewy :) Wiem, że szajs, mi się nie podoba, ale nie specjalnie mam pomysł na coś innego >,< Przepraszam za to 
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*

4 komentarze:

  1. Mi się tam podoba
    Lou się zmienił
    Nie zabił ten dziewczyny
    I oddał życie za Ev
    Jej
    K.C sis
    Buziaki
    Dużo weny
    Melcia

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja płaczę
    Cholera ja płaczę

    Moment musze sie ogarnac







    Także ten, już jestem
    Jakie to piękne!
    O Boziu!
    Lou jej nie zabił- ten moment. Moje kochanie...
    Mój mafiozo oddał życie za ukochaną
    Chlip, chlip
    Cudowne po prostu, nie to nawet za małe słowo jest, żeby opisać to co ty mi tu napisałaś!
    Jeju!
    Ty moja wyciskarko łez!
    Kocham cię!
    <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popłakałaś się? Naprawdę?
      Ja myślałam, że nie udało mi się, a tu taka miła niespodzianka ^^
      Jejku! Ale się cieszę :D
      Jak mi się micha cieszy! XD
      Bardzo, ale to bardzo dziękuję Ci za wszystko :*
      Cieszę się niezmiernie :) Że jesteś zadowolona :)
      Ty moja kochana motywacjo i szczęście :*
      Ja ciebie też siostro <3
      Buziaczki i już nie płacz mi tam ;)

      Usuń