sobota, 10 stycznia 2015

Little Sweet Angel 32

Czy Emily, właśnie mnie przejrzała i zrozumiała o co chodzi?-pomyślałam. Jak to możliwe? Cholera. Zawsze czułam z nią więź. Nigdy nie uznawałam jej za zwykłe dziecko, lecz także nie za małoletnią czarodziejkę. Widocznie udawała ból, ale chyba tylko dla mnie. Reszta zaczęła się litować nad tycią brunetką. Rzeczywiście, pięciolatka, która na pozór niczym się nie wyróżnia, naprawdę zdała sobie sprawę z mojego niewygodnego położenia i zdobyła się na pomoc. To nie było zwyczajne...
***
Byłam jak zaklęta. Siedziałam i obserwowałam rozwój sytuacji z uwagą. Nawet Harold zaczął "skakać" wokół niej. Nareszcie udało mi się ruszyć, powstałam i także ruszyłam "na pomoc" dziewczynce. Jakby przebiłam się przez ścianę osób i uklękłam przed nią:
-Brzuszek, tak?-zapytałam na co pokiwała głową-Odsuńcie się, wiem co robić-ujęłam ją i zaniosłam na górę. Puściłam jej oczko, zachichotała tak abym tylko ja usłyszała. Ułożyłam ją na moim łóżku. Przyniosłam jakiś tam okład, żeby nie było, iż kłamię. Usiadłam na wysokości jej bioder i pogłaskałam po włosach
-Emily, powiedz. Skąd wiesz o czym myślę?-nie spuszczałam z niej wzroku
-Ja muszę wiedzieć takie rzeczy-odparła zupełnie wyraźnie. Jako pięciolatka, nie powinna potrafić wyrażać się tak zrozumiale
-Dlacz...?-przerwałam w połowie słowa, gdyż zauważyłam coś niepokojącego. Przecież jej oczy, od zawsze, były o czekoladowej barwie. W tamtym momencie podchodziły pod jasny niebieski. Zbliżyłam swoją twarz do jej, momentalnie ciemny kolor napłynął na jej źrenice. Jakby się wystraszyła
-Jus lepej, ce do mamy-znów zaczęła seplenić i usiadła ściągając z siebie ręcznik. Nie wiedziałam o co w tym chodzi. Przecież jeszcze przed sekundą, zachowywała się jak dorosła. Trzy minuty, jedno zbliżenie i już znów jest pięciolatką. Nie tracąc z nią kontaktu wzrokowego powstałam i wycofałam się za drzwi z uchylonymi ustami. Wpadłam na kogoś
-O El, mała woła cię-zauważyłam, że to brunetka
-Okej-kiwnęła głowa i zniknęła z mojego zasięgu. Zdezorientowana sytuacją z dziewczynką zeszłam na dół do salonu. Kompletnie nie zwracając uwagi na to, że całe towarzystwo przypatruje się mojemu zamyśleniu, zatrzymałam się dopiero w kuchni. Oparłam się o blat i obserwując różne punkty na  podłodze stałam zastanawiając się nad tym wszystkim. Nagle poczułam dłoń na ramieniu. Gwałtownie uniosłam głowę:
-Nie zauważyłam cię, nie strasz mnie-nerwowo zaśmiałam się na widok Niall'a
-Co się dzieje?-zauważył-pomyślałam. W sumie, nic dziwnego. Nie kryłam się z zakłopotaniem. Westchnęłam głośno, tym samym dając sobie czas na wymyślenie jakiegoś kłamstwa
-No, bo lecę z Harry'm do  rodziców, dawno ich nie widziałam i się stresuję-w pewnym sensie nie łgałam. To  także zajmowało dużą część tego co chodziło mi po głowie. Lecz to Em grała główną rolę
-Będzie dobrze, przecież to twoi rodzice. Ci, którzy dali ci życie-przytulił mnie mocno. Miał rację. Pomógł mi. Szczerze, ulżyło mi nieco. Tego mi było trzeba
-Dziękuję. Kocham cię, misiek-pocałowałam go w policzek-tak właśnie. Nialler był dla mnie jak brat. Cudowny chłopak, cud
-Ja ciebie też, misia-rozbawił mnie nieco-Chodź, wracajmy. Martwimy się o ciebie-objął mnie  i poprowadził do salonu. Natychmiast zajęłam miejsce obok Hazz'y, a blondyn obok Tati. Wszyscy wlepiali we mnie te gały czekając na odpowiedź. Przebiegłam wzrokiem po ich twarzach zatrzymując się na oczach lokatego. Posłałam mu lekki uśmiech i lekko musnęłam jego usta. Dając sobie czas na złożenie zdań w myślach...











Hejka! Wiem, że krótki, ale muszę jakoś was wprowadzić ^^ Mam nadzieję, że się spodoba :>>
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*

9 komentarzy:

  1. Ta mała nie jest normalna.
    Tylko ciekawe o co chodzi...
    No no czekam na kolejny.

    ps. Twoje zamówienie się kończy postaram się je dziś dodać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawnie to brzmi: "Ta mała nie jest normalna" XD
      Ale trafione ;)
      No jeszcze trochę, a zaczniesz się domyślać, na sto pro :DD
      Okej, czekam :*
      Całuski <3

      Usuń
    2. Powiedzieć ci coś?
      Ja się tak zastawiam po tym rozdziale czy to właśnie ona nie jest Little Sweet Angel...

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Hehe :D
      No to teraz mnie zaskoczyłaś, bez kitu mówię :D

      Usuń
    5. No co?
      Czasem moja dedukcja doprowadza mnie do różnych rzeczy ale o tym kiedu indziej...
      Tak se pokojarzłam i samo wyszło, nie bij ;)

      Usuń
    6. Nie będę, takiego talentu (?) Nie potrafiłabym skrzywdzić ;)
      Zobaczymy w jakim stopniu i czy, twoje skojarzenia będą pokrywały się z prawdą, już niedługo ^^
      Pozdrówka :**

      Usuń
  2. Te oczy
    WTF
    O co chodzi?
    Ta mała jest dziwnaa
    Wszystko takie tajemnicze
    Hmnn
    Wprawiłaś mnie w stan myślenia
    Więc brawo :p
    Nie mam pojęcia,chociaż małe domysły kim jest są
    Będę czekać na kolejny
    Powodzenia w pisaniu
    Buziaki sis
    Melcia:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, to serio mnie bawi "ta mała jest dziwna", jakbym słyszała komentarze nauczycieli na mój temat XD
      Cieszę się, że zmuszam Cię do myślenia :DD
      Dziękuję :**
      Całuski <3

      Usuń