
***
Nie mogłam uwierzyć, że aż tak się skrzywdziłam. Z jednej strony duma, z drugiej smutek. Wzięłam głęboki oddech i uspokoiłam się. Przecież obiecałaś sobie, że zapomnisz, dla niego-pomyślałam. To dało mi motywację, on. Otarłam twarz i pozwoliłam wejść siostrze:
-Co się stało?-od razu mnie przytuliła
-Udało mi się, zjadłam-czułam jak kamień spada jej z serca
-To dlaczego płaczesz?-zapytała
-Bo nie wiem jak mogłam to sobie uczynić, pozwolić na tego postęp-odpowiedziałam
-Już dobrze, zostanę z tobą i pomogę ci-szeptała mi na ucho-Powiedz mi tylko jedną rzecz-puściła mnie-Kochasz go?-przyznam zatkało mnie, nie wiedziałam co powiedzieć. Nigdy dosadnie się nad tym nie zastanawiałam
-Nie. Tak. Nie wiem-miałam mętlik w głowie-Ja zwyczajnie chcę aby był szczęśliwy i nie musiał się już o mnie martwić. Dla niego chcę wyleczyć się z wszystkich ran, które zadał mi Rich-założyła pasmo moich włosów za ucho i uśmiechnęła się
-Kiedy już będziesz pewna, przyjdź do mnie. A teraz, chodź pójdziemy na spacer-objęła mnie
-Dobrze mi to zrobi-stwierdziłam
-Dokładnie-przytaknęła. Kroczyłyśmy uliczkami parku rozmawiając. Śnieg powoli opadał na ziemię. Już było ciemno, ale to nam nie przeszkadzało. Na ramionach poczułam dłonie, ktoś wyskoczył przede mnie
-Jezu! Wiesz jak mnie wystraszyłeś wariacie!-krzyknęłam na Niall'a
-Oj przepraszam, nie gniewaj się mała-zbliżył się do mnie
-Tylko nie mała-podniósł mnie i zakręcił dookoła
-Wybacz, ale takiej chudzinki jeszcze nie widziałem-zaśmiał się
-Haha-powiedziałam
-Co tu robisz?-zaciekawiłam się
-Wracam od kumpla-ruszyliśmy-Już pojutrze Święta-ucieszył się
-Tak, nareszcie czuję ten klimat-wystawiłam dłoń przed siebie. Nareszcie osiągnęłam spokój, miałam nadzieję, że potrwa to jak najdłużej...
Hejka! Mamy kolejny rozdział ;) Mam nadzieję, że będziecie czytać i chociaż sama statystyka zmotywuje mnie do pisania dalszej części. Jeżeli nie chcecie tego opowiadania, piszcie, zrozumiem i skończę to. Nie chcę was do niczego zmuszać.
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
-Co się stało?-od razu mnie przytuliła
-Udało mi się, zjadłam-czułam jak kamień spada jej z serca
-To dlaczego płaczesz?-zapytała
-Bo nie wiem jak mogłam to sobie uczynić, pozwolić na tego postęp-odpowiedziałam
-Już dobrze, zostanę z tobą i pomogę ci-szeptała mi na ucho-Powiedz mi tylko jedną rzecz-puściła mnie-Kochasz go?-przyznam zatkało mnie, nie wiedziałam co powiedzieć. Nigdy dosadnie się nad tym nie zastanawiałam
-Nie. Tak. Nie wiem-miałam mętlik w głowie-Ja zwyczajnie chcę aby był szczęśliwy i nie musiał się już o mnie martwić. Dla niego chcę wyleczyć się z wszystkich ran, które zadał mi Rich-założyła pasmo moich włosów za ucho i uśmiechnęła się
-Kiedy już będziesz pewna, przyjdź do mnie. A teraz, chodź pójdziemy na spacer-objęła mnie
-Dobrze mi to zrobi-stwierdziłam
-Dokładnie-przytaknęła. Kroczyłyśmy uliczkami parku rozmawiając. Śnieg powoli opadał na ziemię. Już było ciemno, ale to nam nie przeszkadzało. Na ramionach poczułam dłonie, ktoś wyskoczył przede mnie
-Jezu! Wiesz jak mnie wystraszyłeś wariacie!-krzyknęłam na Niall'a
-Oj przepraszam, nie gniewaj się mała-zbliżył się do mnie
-Tylko nie mała-podniósł mnie i zakręcił dookoła
-Wybacz, ale takiej chudzinki jeszcze nie widziałem-zaśmiał się
-Haha-powiedziałam
-Co tu robisz?-zaciekawiłam się
-Wracam od kumpla-ruszyliśmy-Już pojutrze Święta-ucieszył się
-Tak, nareszcie czuję ten klimat-wystawiłam dłoń przed siebie. Nareszcie osiągnęłam spokój, miałam nadzieję, że potrwa to jak najdłużej...Hejka! Mamy kolejny rozdział ;) Mam nadzieję, że będziecie czytać i chociaż sama statystyka zmotywuje mnie do pisania dalszej części. Jeżeli nie chcecie tego opowiadania, piszcie, zrozumiem i skończę to. Nie chcę was do niczego zmuszać.
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*
Ja go chce i w ogole ja ga ządam wiec wiesz...
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny
Hehe :D
UsuńOkej, będę pisać go dalej ;)
Ściskam :*
Aj aj aj ale jestem późno
OdpowiedzUsuńWybacz mi kochana
Jejciu jak ja kocham twoje cudeńka,tęskniłam
Niall i...
ŚWIĘTA NIEDŁUGO ŚWIĘTA
Kto się cieszy,kto jaa
Kochana jesteś genialna
Lecę nadrabiać
Ściskam Cię sis
Mela:*
Cieszę się, że już jesteś ^^
UsuńA jak ja kocham twe komenty :3
Tak już blisko do tego magicznego czasu :) Szkoda tylko, że śniegu u mnie brak, zapewne u Ciebie też :< Ciekawe skąd wiem ;)... HEHE :D
P.S. Jak tam Wigilia klasowa u Ciebie minęła? :)