Za każdym razem kiedy wracałem do miasta, myślałem o niej. Zastanawiałem się gdzie jest, co robi, czy czasami sobie o mnie przypomni. Ta nadzieja tkwiła we mnie przez cały czas. Wierzyłem że jeszcze kiedyś ją zobaczę.
Właśnie przyjechałem do Wolverhampton po długiej trasie koncertowej. Przywitałem rodzinę, rozpakowałem się i postanowiłem wyjść na spacer. Zajrzałem w to okno, myślałem że będzie puste, ale nie. Ona tam stała, patrzyła na mnie z uśmiechem, tym samym co pięć lat temu. Rozpromieniłem się, spełniło się. Pomachała mi. Gestem poprosiłem ją żeby przyszła do mnie. Pokiwała głową na tak. Po chwili znalazła się w progu drzwi swojej "rezydencji", nadal nie mogłem w to uwierzyć. Zbliżyłem się:
-Liam!-rzuciła się mi w ramiona
-(T.I)-jakby z ulgą powiedziałem
-Nawet nie wiesz jak tęskniłam-a jednak
-A jak ja-nie puszczaliśmy się bardzo długo-Przejdziemy się?-zaproponowałem
-Jasne-oboje cieszyliśmy się jak małe dzieci
-Opowiadaj co u ciebie-trzymaliśmy się blisko siebie
-Całkiem nieźle, kończę właśnie studia, mam pracę, no i zostałam największą fanką mojego najlepszego przyjaciela-zachichotała
-Kogo?-zażartowałem-Jakie studia?-dopytywałem
-Filologia łacińska-i tu mnie zatkało
-Słucham?-myślałem że się przesłyszałem
-No coś ty głuptasie, przecież żartuję-znowu dałem się nabrać na te jej śliczne oczka-Aktorstwo-oznajmiła
-To świetnie, ale mnie wystraszyłaś tą łaciną-wybuchnęliśmy śmiechem
-Nauczyłam się tego w szkole-puściła mi oczko
-No jasne-również to zrobiłem
-Opowiadaj jak to jest-doskonale wiedziałem o co jej chodzi
-To coś niesamowitego, ale brak prywatności doskwiera w niemałym stopniu-jej mogłem powiedzieć prawdę
-Rozumiem-nie wiem kiedy, nasze dłonie się splotły
-Myślałem że o mnie zapomniałaś-nie spuszczałem z niej wzroku
-Nigdy, o tobie nie da się zapomnieć. Nawet nie wiesz jak ciężko było mi z tym że nie mamy kontaktu, ale to wszystko potoczyło się niewiarygodnie szybko-zaczęliśmy poważną rozmowę
-Mi również, szukałem cię niekrótko. Przepadłaś mi gdzieś. Właściwie to gdzie?-zapytałem
-New Castle-odpowiedziała
-Tyle razy byłem w okolicach tego miasta i ani razu cię nie widziałem.
-Dużo pracuję, teraz mam chwilkę wakacji-westchnęła-Ale jutro znowu wyjeżdżam-zasmuciła mnie
-Dlaczego?-przystanęliśmy
-Mam castingi i pełno spraw do załatwienia-wyjaśniła
-Szkoda, miałem nadzieję że spędzimy ze sobą trochę czasu-zrobiłem minę zbitego pieska
-Mamy jeszcze pół dnia i całą noc-starała się dostrzegać pozytywy
-Muszę ci coś powiedzieć-nie chciałem czekać do następnego spotkania, mogło wcale do niego nie dojść
-Słucham-nadstawiła uszu
-Nie widzieliśmy się tak długo, ja przez te wszystkie lata zrozumiałem jak bardzo...-zaciąłem się-Jak bardzo cię kocham-myślałem że coś powie, ale nic, cisza. Uniosła lekko kąciki ust i wspięła się na palcach aby złożyć na moim poliku pocałunek
-Dam ci namiary, spróbujemy-ponownie mrugnęła do mnie jednym okiem. Tak! Nareszcie! Teraz już nie dam jej mi umknąć...
Hejka! Jestem bardzo smutna, statystyka drastycznie spada. Wcześniej potrafiliście wejść na tą stronkę około 200-stu razy dziennie, od kilku dni jest to 100-130 wyświetleń ;( Mam doła :P Czy coś popsuło się w mojej twórczości? Czy coś jest nie tak? Czy to tylko ze względu na środek tygodnia? Proszę napiszcie mi jeżeli coś złego się dzieje z moimi opowiadaniami. To ważne! Jeżeli coś wam się nie podoba, postaram się to zmienić. To nie jest blog tylko dla mnie i to nie ja mam jakoś szczególnie być nim zafascynowana. 99% sukcesu to wasze zadowolenie, zrobię wszystko aby moi czytelnicy byli zadowoleni. Dlatego proszę jeszcze raz: wyraźcie swoją opinię o opowiadaniach, to dużo dla mnie znaczy <3
Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*

Dla mnie jest idealnie,oby tak dalej!
OdpowiedzUsuńsuper, aby tak dalej, mega blog, przybyła ci nowa czytelniczka :D
OdpowiedzUsuńMilo mi :3 ciesze sie niezmiernie ze przybywa czytelnikow
OdpowiedzUsuń