piątek, 14 listopada 2014

Imagin Niall

Tamtego dnia miał wrócić z trasy mój najlepszy przyjaciel od zawsze, na zawsze. Niall został "wielką gwiazdą" ale nie zapomniał kim był wcześniej. Spotykał się ze mną za każdą wolną chwilą, jednak nigdy nie poznałam reszty chłopaków. O 8 rano byłam już na nogach, odświeżona, ubrana, no i uczesana w kok. Siedziałam w oknie cały czas, nawet nie zjadłam śniadania. O 10.00 podjechał czarny samochód. Tylko zobaczyłam blond czuprynę i już ruszyłam na dół. Wybiegłam z domu i rzuciłam się na chłopaka:
-Niall!-trzymałam go bardzo mocno
-(T.I)! Dusisz-zeszłam z niego i znów przytuliłam
-Tak się stęskniłam-nie miałam zamiaru przestawać
-Ja też, brakowało mi tych twoich pieszczot-zaśmialiśmy się-Może zechcesz poznać tych o tam, którzy od dziesięciu minut stoją za tobą-zrobiłam wielkie oczy. Odwróciłam się. Zderzyłam się z klatką piersiową jednego z nich, wielkoludy. Podniosłam głowę wysoko do góry:
-Cześć jestem (T.I)-podałam rękę lokatemu
-Wiemy blondi gada o tobie cały czas-niebieskooki brunet się odezwał
-Naprawdę?-rozbawił mnie. Przedstawili mi się i pożartowali jeszcze chwilę z Niller'a-Nie wiedziałam że Elek tyle o mnie mówi-wybuchli śmiechem a Horan schował twarz w dłoniach
-Kto?-ledwo wydusił Hazz
-Elek-powtórzyłam
-Prosiłem cię-chrząknął Niall
-Przepraszam zapomniałam-dostałam rumieńców z zawstydzenia
-Może chodźmy do mnie?-próbował jakoś nie zwracać uwagi na chłopaków
-Dobrze ELEK!-kontynuowali
-Dajcie sobie spokój, idioci-warknął
-Nialler-klepnęłam go w ramię, nie lubiłam kiedy się denerwował-spokojnie, pośmieją się, przestaną-jak zawsze uspokoił się na moje słowa. Poznaliśmy się trochę lepiej z Zayn'em, Liam'em, Louis'em i Harold'em. Byli dokładnie tacy jak na scenie i przed kamerami: mili, energiczni, żartobliwi, zboczeni i  dziwni (w większości sytuacji). Ogólnie super goście. W pewnym momencie Horanek zechciał wyjść ze mną na spacer, oczywiście zgodziłam się. Zabrał mnie tam gdzie się poznaliśmy, na plac zabaw na krańcu miasta. Usiedliśmy pod daszkiem małego domku z drewna i zaczęliśmy rozmowę:
-A więc o czym chciałeś tak pilnie pogadać?-zapytałam\
-Chciałem oznajmić ci-bardzo się stresował-...już nie od dziś, to od dawna i ja... bo ja chciałem-zachichotałam na jego jęki
-Prosto z mostu-złapałam go za ręce
-Kocham cię-wywołał szczery uśmiech na mojej twarzy
-Ja ciebie też Elek-pocałowałam go. Nie było to dla mnie tajemnicą od dawna. Kiedy już w podstawówce byliśmy w jednym pokoju gadał przez sen jak bardzo to mnie nie wielbi. Nie chciałam się wychylać i niszczyć jego kariery, ale skoro sam podjął decyzję że tego chce to dlaczego nie. Miałam nadzieję że nie skończy się to szybko...




No HEJ! Od wczoraj wyświetleń z Imaginem z Nialler'em przybywa. Właśnie dlatego dałam wam kolejną pożywkę, mam nadzieję że się spodoba ;) Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz