niedziela, 23 listopada 2014

Imagin Tomlinson część 3

-Może czegoś się napijesz?-zaproponował jeden z nich
-Nie dzięki-wiedziałam że nie mam twardej głowy i zetnie mnie z nóg bardzo szybko. Po za tym gdyby Tay się dowiedział zabiłby, mnie i ich, natychmiast
-No weź, nie bądź taka sztywna-namawiali. W sumie byłam do dorosła, mogłam robić co chciałam


-No dobrze, poproszę-bałam się co z tego wyniknie...
***
Podali mi drinka, tak jak myślałam kopnęło mnie od razu. Miałam świadomość tego co robię, ale nie panowałam  nad tym co mówię i jak się zachowuję. Pamiętam że poszłam z Lou na parkiet i ocierałam się o niego, niezbyt miłe wspomnienie. Wiem że piłam coraz więcej, ostatnie co mi świta to że całowałam się z Louis'em. 
Obudziłam się w obym mi łóżku. Od razu zajęłam pozycję siedzącą. Rozejrzałam się po pokoju. Dookoła zdjęcia Lou i jego przyjaciół, wywnioskowałam że to u niego jestem. Nagle wszedł do pokoju z tacką na której znajdowało się śniadanie:
-Dzień dobry,  śpiąca królewno-ustawił ją na moich kolanach
-Hej-nerwowo odpowiedziałam i przyjęłam pocałunek na swój policzek. Usiadł na skraju łóżka i przypatrywał mi się-Louis, czy my...?
-Nie-wypuściłam powietrze z płuc-Nie mógłbym ci tego zrobić, nie byłaś sobą. Spałem w salonie-moje serce zabiło mocniej, zależało mu na mnie
-Mówiłam  ci już że cię uwielbiam?-zachichotałam
-Wczoraj, jakieś sto razy-zażartował
-Przepraszam, nie powinnam była pić, mam słabą głowę-zrobiło mi się głupio-Coś wtedy we mnie się przestawia i zachowuję się jak ostatnia...-tak uroczo się uśmiechał
-Nic się nie stało, rozumiem. Ale kilku rzeczy się dowiedziałem...-śmiał się. O nie!-pomyślałam
-Co ja znowu nagadałam?-miałam zrezygnowaną minę
-Lubisz oglądać kreskówki, jesteś uzależniona od marchwi, kochasz piłkę nożną i od początku ci się spodobałem-czułam rumieńce na moich policzkach
-Ymm...Tak mówiłam?-pokiwał głową na tak-Musiało mi się coś wkręcić przez alkohol-kłamałam, nigdy nie umiałam tego robić więc od razu wyczuł
-Jasne, jasne...A teraz jedz-zabrałam się za to
-Głowa mnie boli-dopiero co poczułam
-Obok leżą tabletki-rzeczywiście znajdowały się przy krawędzi tacy.  Wzięłam proszki i popiłam wodą. Spojrzałam na telefon-12.13. W tamtym momencie dostałam zawału, 14 nieodebranych połączeń od Tay'a i dziesiątki sms'ów
-Boże Święty!-wyskoczyłam spod kołdry
-Co się stało?-obserwował jak nerwowo ubieram sukienkę
-Ja już muszę uciekać-wiedziałam że będę miała spore KŁOPOTY!...

Hejka! No to w sumie nie wiem ile będzie części, może 4, może 5. Nie jestem pewna, nie wiadomo co wpadnie mi do makówki ;) Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH, mam nadzieję że się podoba :*

1 komentarz: