niedziela, 23 listopada 2014

Ride or die 9

Żałowałem, nie powinienem tego mówić. Musiałem to naprawić. Wybiegłem z pokoju, minąłem chłopaków którzy zapewne zmierzali do mnie aby zapytać o co  chodzi. Nie było jej na dole, w ogrodzie, nigdzie. Przemierzałem drogę do centrum. Nie mogłem jej znaleźć. Zastanowiłem się. Gdzie mogła być? Gdzie poszedłbym ja w takiej sytuacji? Oświeciło mnie. Mogłem od razu na to wpaść. Od razu ruszyłem...
***
Znalazłem się przed opuszczonym zakładzie mechanicznym niedaleko willi, przyglądała się mu kiedy byliśmy na "spacerze". Wszedłem, siedziała na ziemi i płakała chowając głowę pomiędzy kolanami, a klatką piersiową. Zająłem miejsce obok:
-Wybacz, nie powinienem. Nie wiedziałem, żałuję naprawdę. Jestem idiotą, przepraszam...-podniosła głowę
-Przestań!-znów schowała się-Nienawidzę przeprosin, udajmy ze tego nie było-zaskoczyła mnie. Zapadła chwila ciszy
-Powiesz mi o sobie więcej?-spojrzała na mnie wściekle
-Czemu tak ci na tym zależy?-skrzywiła się
-Bo lubię cię bardziej niż można przypuszczać-zwykła dziewczyna by się rozpromieniła, ale ona nie zmieniła wyrazu twarzy
-Jak możesz lubić mnie bardziej, skoro wiesz tak mało?-dziwiła się
-Podoba mi się twój sposób bycia-uniosłem kąciki ust
-Jeżeli opowiem więcej nie będę już to ta sama ja, więc już nie będę sobą-ciągnęła mnie za język, znałem te jej gierki
-Ja nie jestem zauroczony twoją tajemniczością, ale twoim sposobem poruszania się, rozumowania, pięknem, mądrością-mógłbym wymieniać tak bez końca. Wpatrywała się w podłogę
-Mój brat był starszy ode mnie pięć lat-zaczęła-Odkąd pamiętam moi rodzice pili, palili i ćpali. Nigdy nie miałam wiele, często brakowało jedzenia, picia i miejsca do spania. Nigdy ich nie kochałam, nigdy-recytowała tak po prostu bez emocji, chyba miała dość tej historii-Kiedy miałam osiem lat popełnili zbiorowe samobójstwo, ja ich znalazłam. Wisieli w salonie, obok porozsypywane były narkotyki. Nie był to dla mnie szokiem, już wtedy znałam pojęcia takie jak śmierć-powoli zacząłem wszystko rozumieć-Dlatego dzisiaj nie mam z tym żadnego problemu-nawet się nie ruszała-Trafiliśmy z bratem do rodziny zastępczej, nie obchodziliśmy nikogo, nawet tych pseudo rodziców-ślepo obserwowała nieznaną mi dal-Wciągnął się w nieciekawe towarzystwo. Doświadczył wszystkiego w bardzo młodym wieku. Pierwszy raz broń do rąk dostałam w wieku dziesięciu lat. Uczył mnie jak strzelać, jak się bić, używać noża-to było jak scenariusz kryminału-Nie przerażało mnie to. Gdy skończył szesnaście lat zabrał mnie z tamtej patologi i zamieszkaliśmy w, nie lepszej jakościowo, kamienicy. Przez "mieszkanie" przewijało się pełno dilerów i innych.  Miałam z nimi styczność, wiedziałam o tym interesie wszystko, zdawałam sobie sprawę że mnie również czeka taka przyszłość-zamilkła na moment-W końcu dołączył do BBM, dobrze wiesz co to za zbiorowość. Miałam piętnaście lat gdy sama tam wstąpiłam. Po zamordowaniu pierwszego człowieka, czułam że to nie będzie mój ostatni raz-nie mogłem uwierzyć jej słowom, ale to była prawda. Nie sądziłem że tyle naraz się dowiem lecz tego chciałem-Mimo że tak żyliśmy, on i tak mnie kochał. Nie dałby mnie skrzywdzić, kilkukrotnie bronił mnie u szefa-spuściła głowę, wzięła głęboki oddech. Nie spuszczałem jej z oka-Cztery lata temu, nie zatarłam wszystkich śladów, za dużo powiedziałam temu klientowi. Musieliśmy przenieść siedzibę, boss dowiedział się że to moja wina. Chciał ze mną skończyć, ale mój brat się mu postawił i sam  zginął. To moja wina-łza spłynęła po jej poliku-To właśnie dlatego taka jestem, boję się że ponownie przekażę za dużo i zepsuję wszystko-rozjaśniła mi w głowie. Siedziałem jak wryty-Teraz już wiesz, gratuluję-luknęła na mnie. W jej przepięknych oczach widniał żal. Wiedziałem czego brakuje jej najbardziej-miłości. Objąłem ją, miała niepewną minę. Przypuszczam że długo nie czuła  tego uczucia. Nie wiedziałem jedynie, co stało się wtedy kiedy byłem u niej. To zastanawiało mnie najbardziej...



Bam! Bam! Bam! Oto kolejny rozdział. Wiem że historia "Charlotte" jest dość brutalna, ale to prowadzi do wielu przyszłych wydarzeń ;) Będziecie czytać=dowiecie się :** Mam nadzieję że wam się spodoba, komentujcie ^^ Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH <3
P.S Ciekawi was co to "BBM", będzie niespodzianka ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz