***
Oparła głowę o okno, myślałem że zasnęła więc chciałem przykryć ją bluzą. Gdy tylko top zrobiłem:
-Ale chcę-uśmiechnąłem się, ale nie odpowiedziała. Zwyczajnie powróciła do snu. Kiedy spała wyglądała tak delikatnie, wcale nie pasował do niej ten wizerunek złej dziewczyny. Kryła się pod maską ostrej laski
. Nie mogłem napatrzeć się na jej urodę-Przestań się tak gapić-nie wiem skąd wiedziała o tym, bo ani na chwilę nie uchyliła powiek. Nie chciałem być natrętny więc odwróciłem się. Po kilku godzinach mogliśmy wysiadać. Tam dopiero świtało. Znaleźliśmy się z walizkami przed lotniskiem. Zauważyłem w jej kieszeni pistolet, oczy wyszły mi na wierzch
-Skąd ty to masz?-krzywo na mnie spojrzała
-Nie mogę podróżować bez broni-powiedziała jakby to była najjaśniejsza rzecz w świecie
-Jak ty to przeniosłaś?-szedłem za nią do taksówki
-Ma się sposoby, a to jest nic-zaczynałem się jej bać. Nasze bagaże włożyłem do bagażnika pojazdu i wsiedliśmy do środka. Szybko dojechaliśmy na miejsce. Stanęliśmy przed znajomą mi willą z basenem i widokiem na miasto. Myślałem że zrobi to na niej wrażenie, ale chyba nic nie było w stanie. Założyła na nos okulary przeciwsłoneczne i przeskanowała budynek:
-To tu?-kiwnąłem głową na tak. Pociągnęła za sobą torbę na kółkach i zatrzymała się pod drzwiami
-Błagam bądź miła-myślałem że mnie zabije
-Jestem miła-warknęła
-Nie o to mi chodzi...-zakryła mi usta
-Już się nie odzywaj-nacisnęła dzwonek do drzwi. Jak ona mnie intrygowała! Nie mogłem odpuścić, musiałem być silny. Otworzył mój stary kumpel, na którego widok od razu się uśmiechnąłem
-Li stary!-przybiłem mu męską piątkę. Obczaił blondynkę od góry do dołu. Od razu było widać że się mu spodobała, ale nie, ona jest, będzie moja. To on postanowił zacząć:
-Liam-wystawił do niej dłoń, uścisnęła ją i...no właśnie jak teraz chciała się przedstawić?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz