piątek, 21 listopada 2014

Imagin Tomlinson ^^ część 1

Pierwszego dnia wakacji miałam wybrać się na mecz piłki nożnej ze starszym bratem, uwielbiam ten sport i towarzystwo Tay'a. Był to mecz charytatywny, na którym miało pojawić się wiele znanych osób z showbiznesu.
Wstałam z samego rana. Odświeżyłam się, ubrałam, uczesałam i zjadłam śniadanie. Podjechaliśmy pod stadion i zaparkowaliśmy. Przepchaliśmy się przez tłum ludzi, Tay wręczył bilety kasjerce i mogliśmy zająć miejsca w pierwszym rzędzie. Zamówiliśmy jeszcze tylko jakieś przekąski i czekaliśmy na rozpoczęcie się widowiska. Na boisko weszło wielu znanych  aktorów, prezenterów i piosenkarzy. Byłam tak blisko ławy rezerwowej że mogłam ich dotknąć ale nigdy sława mnie nie zachwycała. Dla mnie kariera równa się klatka, ograniczone możliwości. Bawiłam się świetnie. W przerwie poczułam potrzebę, wypiłam za dużo coli. Znalazłam się poza skupiskiem setek ludzi. Kompletnie nie zdawałam sobie sprawy gdzie jestem. Każde drzwi białe, tabliczki te same, zero kierunkowskazów. Chciałam wrócić ale zgubiłam się. Weszłam w jakiś długi korytarz. Byłam lekko wystraszona. Zaczęłam kroczyć tyłem. Odbiłam się od większej ode mnie postaci plecami. Odwróciłam  się:
-Przepraszam, ja nie chciałam-tłumaczyłam się. Poznawałam tego chłopaka, ale nie wiedziałam skąd
-Nic się nie stało-trzymał mnie za ramiona-Co tu robisz?-był lekko rozbawiony
-Szukałam toalety i tak trochę się zgubiłam-nieśmiało wyjaśniłam
-Nie rozumiem jak to możliwe że dostałaś się do tej części, ale pomogę ci znaleźć tą właściwą-podał mi rękę
-Okej-powoli kroczył ze mną u boku
-Jak masz na imię?-zapytał
-Lucky-zaśmiał się-A ty?-dziwnie na mnie spojrzał
-Louis-odrzekł jakby to było jasne
-Aaa...No tak widziałam cię przed chwilą na boisku-rozjaśniło mi się w głowie 
-Chyba tak-wydawał się taki kochany i troskliwy
-Dobrze grasz-nie  chciałam się podlizywać, zwyczajnie tak uważałam
-Dziękuje. A ty dobrze się gubisz-zażartował
-Staram się-miał uroczy uśmieszek
-Robisz coś po meczu?-zaskoczył mnie
-Właściwie to nie mam planów-na początku nie skojarzyłam do czego zmierza
-Masz ochotę wyjść ze mną i moimi czterema przyjaciółmi do klubu?-zgodziłabym się bez zastanowienia ale mój brat...nie byłby zbyt zadowolony jeżeli wyszłabym z nieznajomym do lokalu o takim, a nie innym charakterze
-Ja...jasne-wiedziałam że będę miała kłopoty ale trudno...







Będą dwie części :* Pozdrawiam JEDNOKIERUNKOWYCH <3

2 komentarze:

  1. Wszystko co z Lou mnie sie podoba i tak jest teraz.
    Super!
    Czekam na kolejną część

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do twojego pytania:
      Dodałam zakończenie imaginu z Harry'm a rozdział do niedzieli powinien się pojawić <3

      Usuń